Każdy ma przyjaciela. Nie każdy o tym wie. Niektórzy gromadzą ludzi wokół siebie, licząc, że mając ich dziesiątki lub setki znajdą tam tych, którzy będą im bliscy, wesprą w potrzebie, podniosą na duchu, spędzą miło czas, podarują coś miłego. Inni mają kilku bliskich ludzi – stałych przez lata. Trzymają się ich mocno, bo wiedzą, że innych znaleźć już nie czas. Niewielu jednak ma poczucie pełnego bezpieczeństwa i wie, że na bliskich zawsze, bezwzględnie może liczyć. Tymczasem każdy ma przynajmniej jedną osobą, którą może kochać i zrobić dla niej wszystko, bez obawy, że go opuści, nie zrozumie, oszuka. Jedyne co musi, to zaufać. Komu najłatwiej zaufać? W kogo najlepiej uwierzyć?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz