O denerwowaniu "się"

Epiktet powiadał „Nie denerwują nas rzeczy lub zdarzenia, ale nasze spojrzenie na nie.” Zatem denerwuję się z powodu głupiego szefa? Nie, ponieważ w istocie denerwuję się z powodu siebie, bo akurat tak zachciało mi się patrzeć na tego człowieka. To tak jak z nogą od stołu, gdy nieopatrznie kopnę w nią bosą stopą. "Ałaaa! Głupi stół!". Czy stół ma jakąkolwiek moc sprawczą? 
Przyczyna naszego zdenerwowania tkwi wyłącznie w nas, nigdy na zewnątrz. Czyli my sami możemy swoje zdenerwowanie wzbudzić lub ugasić.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz