Czy to powód do wstydu, że chce się człowiek o siebie zatroszczyć?
https://www.znanylekarz.pl/prof-tomasz-kruszewski/psychoterapeuta-terapeuta-psycholog/torun
Rozwijanie siebie to proces, który daje radość, chociaż niejednokrotnie wydaje się trudny. Ten blog ma nieco pomóc w znoszeniu wspomnianego trudu. Od kilkunastu lat pracuję jako terapeuta i doradca. Mówiłem i słuchałem. Może czas, żeby również pisać.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą betterMe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą betterMe. Pokaż wszystkie posty
Być autorem siebie
Wśród
rozlicznych koncepcji osobowości istnieje taka, która jest związana z ewolucją
człowieka, ale też rozwojem kultury, w której on żyje. I tak, moglibyśmy
wyróżnić trzy typy: ludzi roli, ludzi
uczenia się i ludzi autorów siebie.
Ci
pierwsi żyją w obrębie ram wyznaczonych dla pełnionych przez nich ról
zawodowych i osobistych. Np. matka jako człowiek roli uważa, że jej jedynym, a
przynajmniej głównym obowiązkiem jest skupienie się na zaspokajaniu potrzeb
dziecka. Nie traktuje poważnie własnych potrzeb i jeśli się pojawiają
natychmiast zasłania je dogmatem: matka musi poświęcać się dziecku.
Ludzie
uczenia się również funkcjonują życiowo przez pryzmat ról jakie pełnią, ale
potrafią mieć do nich pewien dystans. Mimo że nie potrafią z nich wyjść, zdolni
są do osobistego samookreślenia. Życie oceniają w konwencji sukcesów i porażek.
Matka uczenia się wykorzystuje doświadczenia, by pełnioną rolę ulepszyć. „Jak
być lepszą i bardziej kochającą matką?”
Osobowość autorska jest
inna. Tutaj pojawia się coś, co nazwalibyśmy adaptacją twórczą. „Nie jestem
tylko matką. Pełnię wiele ról życiowych. Moje doświadczenia pozwalają mi lepiej
adaptować się do wymogów pojawiających się na co dzień. Jak wczorajsze trudne
doświadczenie z moim dzieckiem wykorzystam, by czuć się lepiej, być lepszym
człowiekiem. Odczuwać szczęście?”
Patriotyzm zdrowy
Właśnie trwa Euro w piłkę. Na ulicach auta z chorągiewkami, biało-czerwone pokrowce na lusterkach. W wiadomościach TV ogólnokrajowa sraczka kibicowania. Wszystko to piękne, waleczne oblicza polskiego patriotyzmu. Mistrzostwa jednak skończą się za kilkanaście dni i jakie potem będą przejawy patriotyzmu, którym tak chętnie epatujemu? Trudno będzie uzasadnić zamieszczenie na fb kolejnego filmiku z polskimi huzarami tłukącymi niewiernych. To może by tak patriotyzmem na co dzień były takie banały, jak:
- płacenie podatków,- przyznawania się, gdy komuś zarysowało auto,
- sprzątanie kup swojego psa,
- nie hejtowanie wszystkiego, co tylko się da,
- uśmiechanie się do współpasażerów w windzie,
- puszczanie pieszych na pasach,
- uprzejme obsługiwanie pacjenta w rejestracji
... i jeszcze parę tego rodzaju prostych i łatwych zachowań :)
Strategie kompensacyjne
Gdy kluczowe przekonania co do siebie nie są przyjemne ("jestem bezwartościowy", "jestem słaby", "nie zasługuję na miłość", "dla nikogo nie jestem ważny", "jestem zły" itd.), podejmujemy działania zaradcze. Najczęściej - gdy nie mamy wsparcia profesjonalisty od funkcjonowania ludzkich myśli i emocji - te kroki zaradcze są jedynie umocnieniem negatywnych kluczowych przekonań o sobie. Nazywamy je strategiami kompensacyjnymi. Krótkoterminowo pomagają radzić sobie z przykrymi konsekwencjami złego myślenia o sobie, lecz długoterminowo to niekorzystne myślenie umacniają. Najczęstszymi strategiami kompensacyjnymi są:
- unikanie konfrontacji z niesprzyjającą sytuacją,
- unikanie bliskości z ludźmi,
- perfekcjonizm,
- nadmierne poczucie odpowiedzialności,
- unikanie negatywnych emocji,
Dysfunkcyjnymi strategiami kompensacyjnymi są także skrajne przeciwności powyższych postaw, a więc unikanie odpowiedzialności, zachowania autorytarne itd.
- unikanie konfrontacji z niesprzyjającą sytuacją,
- unikanie bliskości z ludźmi,
- perfekcjonizm,
- nadmierne poczucie odpowiedzialności,
- unikanie negatywnych emocji,
Dysfunkcyjnymi strategiami kompensacyjnymi są także skrajne przeciwności powyższych postaw, a więc unikanie odpowiedzialności, zachowania autorytarne itd.
Więcej: J. Beck (2005), Terapia poznawcza.
Mężczyźni są hedonistami?
Na blogu lepszyjaodteraz.blogspot.com i facebookowej stronie betterMe piszę o wyzwaniach i trudnościach stojących nam na drodze do bycia szczęśliwym i realizującym się. Jak pokazują statystki, najbardziej trafiają moje propozycje do osób w wieku 25-34 i tylko nieco mniej do 35-44-latków. No i super. Ten okres to nadal pięcie się w górę życia, więc jest jasne uzasadnienie. Ale dlaczego tylko 28% Czytelników to mężczyźni? hmm...
Czy prawdziwy jest tytuł posta?
Czy mężczyźni są zwyczajowo tak zachwyceniu sobą, że nie dostrzegają rzeczy do poprawienia w sobie?
Czy tak dynamicznie idą przez życie, że taranem likwidują wszelkie niedogodności?
Może nie czytają tego bloga, bo pisze go inny mężczyzna? No a samiec alfa może być tylko jeden.
...kto wie
Czy prawdziwy jest tytuł posta?
Czy mężczyźni są zwyczajowo tak zachwyceniu sobą, że nie dostrzegają rzeczy do poprawienia w sobie?
Czy tak dynamicznie idą przez życie, że taranem likwidują wszelkie niedogodności?
Może nie czytają tego bloga, bo pisze go inny mężczyzna? No a samiec alfa może być tylko jeden.
...kto wie
15-lecie mostów
Właśnie zdałem sobie sprawę, że podczas kilku tysięcy przeprowadzonych godzin treningów interpersonalnych
z uczestnikami zbudowałem już wiele mostów
kilkadziesiąt?
może setkę?
może więcej... straciłem rachubę (oby to nie rutyna)
buduję z moimi grupami już 15 lat, choć po raz pierwszy we wiosce bez mostu byłem chyba w 1994 r.
budowali ze mną Polacy i nie-Polacy, młodzież i seniorzy
bezrobotni i biznesmeni
z uczestnikami zbudowałem już wiele mostów
kilkadziesiąt?
może setkę?
może więcej... straciłem rachubę (oby to nie rutyna)
buduję z moimi grupami już 15 lat, choć po raz pierwszy we wiosce bez mostu byłem chyba w 1994 r.
budowali ze mną Polacy i nie-Polacy, młodzież i seniorzy
bezrobotni i biznesmeni
profesorowie uniwersyteccy i studenci
ci, z którymi most powstał i ci, którym nie powiodło się
ale najważniejsze, że podejmowaliśmy próby i staraliśmy się osiągnąć porozumienie.Wolność z ludźmi
Gdzie znajduje się samotność? Na pustym krześle obok czy we własnej głowie?
Ludzie są potrzebni każdemu z nas. Powiedzenie "moi ludzie" jest uzasadnione i dobre wtedy, gdy "moi" to tacy, przy których:
- zgadzasz się, aby oddychali w ich własnym tempie,
- akceptujesz, by myśleli i mówili o sobie, tobie i świecie tak, jak im to odpowiada,
- zgadzasz się, by byli z tobą wtedy, gdy tego potrzebują
- akceptujesz, by cię kochali i irytowali się tobą, tak jak czują.
- zgadzasz się i akceptujesz, aby byli "twoimi" i jednocześnie "swoimi" (wolnymi) ludźmi. Wolnymi w emocjach, zachowaniach i myślach.
Daj im to, a wtedy i ty staniesz się w pełni wolny.
Ludzie są potrzebni każdemu z nas. Powiedzenie "moi ludzie" jest uzasadnione i dobre wtedy, gdy "moi" to tacy, przy których:
- zgadzasz się, aby oddychali w ich własnym tempie,
- akceptujesz, by myśleli i mówili o sobie, tobie i świecie tak, jak im to odpowiada,
- zgadzasz się, by byli z tobą wtedy, gdy tego potrzebują
- akceptujesz, by cię kochali i irytowali się tobą, tak jak czują.
- zgadzasz się i akceptujesz, aby byli "twoimi" i jednocześnie "swoimi" (wolnymi) ludźmi. Wolnymi w emocjach, zachowaniach i myślach.
Daj im to, a wtedy i ty staniesz się w pełni wolny.
Imigranci i odwaga
Pseudo patriotyczne gorące deklaracje nieco przycichły w ostatnich dniach i póki co tzw. problem przyjmowania imigrantów w naszym kraju ustąpił innym - bardziej maczugo'wym. Mentalny dysonans jednak pozostaje. Co takiego dzieje się w ludziach, że z taką stanowczością i jednoznacznością wypowiadają wrogie opinie? Przyczyn jest na tyle dużo, że powstałaby o nich niejedna książka. Ja zwrócę uwagę tylko na pojedynczy aspekt takich ksenofobicznych deklaracji. To lęk przez pustką i zmierzeniem się z nią. Dlaczego pustką? Bo stłumiona w sobie bogata emocjonalność pozostawia pustkę. Jeśli nie mogę żyć sobą, swoim życiem, bo się go boję, bo przed nim uciekam, bo nie mam odwagi, by zmierzyć się z sobą i tym, co we mnie nie jest szlachetne, doskonałe i piękne, to wtedy żyję innymi, ich słabościami. Z tym już łatwiej walczyć. O wiele prościej walnąć maczugą komuś przez łeb, niż pogłaskać siebie. Droga jest łatwa - niestety krótka i smutna. Droga w siebie to wąski szlak w górach. Lecz pomyślcie, co możecie zobaczyć, gdy dojdziecie do kresu tego szlaku.
Nowy rok pracy tuż tuż (z klasyki motywacji)
Popularna teoria motywacji Abrahama Maslowa i nieco mniej znana dwuczynnikowa teoria Fredericka Herzberga opierają się na potrzebach. W kontekście nowego roku szkolnego i akademickiego warto odświeżyć sobie zwłaszcza tę drugą.
Herzberg wszystkie zmienne związane z pracą podzielił na dwie grupy: dotyczące higieny (czynniki podtrzymujące) i motywacji. Czynniki higieny obejmują wynagrodzenia, warunki pracy, status pracownika, stabilność pracy, nadzór, niezależność, atmosferę w pracy oraz życie pozazawodowe. Które z nich w Twoim życiu są niewystarczająco dobre? Na zmianę których możesz wpłynąć sam, a które są absolutnie poza Twoimi możliwościami oddziaływania (obiektywnymi, a nie wyobrażonymi)?
Motywatory dzielą się na pięć grup:
- realizacja celów (spełnienie jest źródłem dużej satysfakcji),
- uznanie (zwiększa poczucie własnej wartości),
- zainteresowanie pracą (CZY RZECZYWIŚCIE LUBISZ SWOJĄ PRACĘ, KIERUNEK KTÓRY STUDIUJESZ, PRZEDMIOT Z KTÓREGO UCZYSZ SIĘ DO EGZAMINU?),
- odpowiedzialność (podejmowanie decyzji zwiększa poczucie własnej wartości),
- postępy (CZY MASZ PRZEKONANIE, ŻE POSTĘP JEST MOŻLIWY?).
Herzberg wszystkie zmienne związane z pracą podzielił na dwie grupy: dotyczące higieny (czynniki podtrzymujące) i motywacji. Czynniki higieny obejmują wynagrodzenia, warunki pracy, status pracownika, stabilność pracy, nadzór, niezależność, atmosferę w pracy oraz życie pozazawodowe. Które z nich w Twoim życiu są niewystarczająco dobre? Na zmianę których możesz wpłynąć sam, a które są absolutnie poza Twoimi możliwościami oddziaływania (obiektywnymi, a nie wyobrażonymi)?
Motywatory dzielą się na pięć grup:
- realizacja celów (spełnienie jest źródłem dużej satysfakcji),
- uznanie (zwiększa poczucie własnej wartości),
- zainteresowanie pracą (CZY RZECZYWIŚCIE LUBISZ SWOJĄ PRACĘ, KIERUNEK KTÓRY STUDIUJESZ, PRZEDMIOT Z KTÓREGO UCZYSZ SIĘ DO EGZAMINU?),
- odpowiedzialność (podejmowanie decyzji zwiększa poczucie własnej wartości),
- postępy (CZY MASZ PRZEKONANIE, ŻE POSTĘP JEST MOŻLIWY?).
Jak podjąć dobrą decyzję?
Decyzje podejmujemy na podstawie kombinacji posiadanych informacji i
emocji, jakie w nas pojawiają się. Aby zapanować nad tym, nie zawsze kontrolowanym zestawem, Peter Shaw proponuje brać pod uwagę cztery podstawowe czynniki. Ich uwzględnianie powinno następować niezależnie od obszaru podejmowanej decyzji. Określiłbym je jako 4C. Są to:
- przejrzystość, clarity.
Jest to obiektywizm postrzegania zagadnienia, kontekst i konsekwencje.
- przeświadczenie, conviction.
Są to kombinacja intuicji, własnych systemów wartości i poglądów.
- zdecydowanie, courage
Na nią składa się umiejętność działania na podstawie wewnętrznego przekonania o słuszności podejmowanych
działań.
- komunikacja, communication.
Tutaj znaczenie mają niedoceniane umiejętności: słuchania,
zaangażowania w sprawę i przekonywania do swoich racji.
Kluczowe w decydowaniu jest równoważenie
przejrzystości i przeświadczenia. Jak skutecznie i mądrze równoważyć często sprzeczne z sobą "serce i rozum"? Zastanów się nad następującymi aspektami podejmowanej przez Ciebie decyzji:
- w jakim stopniu Twój osąd jest oparty na faktach, a w jakim na
intuicji?- czy jakieś istotne fakty mogą zakłócić Twoją intuicyjną analizę sytuacji?
- dokąd zaprowadzi Ciebie działanie intuicyjne? Czy rzeczywiście chcesz tam udać się?
- czego nauczyłeś się, równoważąc przejrzystość i przeświadczenie?
- w czym różni się ocena problemu Twoja i bliskich Ci osób, czyli takich którym ufasz?
Jaką podjąć decyzję? Na wieś, czy do miasta?
Wypoczynek :) Urlop :) Wakacje
Pracujemy cały rok nie po to, aby podczas urlopu tapetować mieszkanie i wykonywać pracę, na którą nie wystarczyło wcześniej czasu. Jeśli czegoś dotąd nie zrobiliśmy - odłóżmy obowiązki na później i urlopujmy się z nich. Urlop służy wyłącznie do wypoczynku. Bez niego kolejny rok będzie jeszcze trudniejszy i bardziej męczący.
Życzę więc wszystkim wytrwania w wypoczynku i nowych doświadczeń oraz wrażeń. Najbliższe czekają w moim rodzinnym, ukochanym Toruniu. Polecam go w miejsce greckich plaż. No i polecam moją książkę o Toruniu - po jej lekturze i spacerze przez toruńską Starówkę, będziecie rozumieli dlaczego jest ona lepsze niż greckie plaże. Wypoczywajcie zdrowo :)
Aha, a książka ma w środku obrazki i można ją kupić także u mnie :)
Życzę więc wszystkim wytrwania w wypoczynku i nowych doświadczeń oraz wrażeń. Najbliższe czekają w moim rodzinnym, ukochanym Toruniu. Polecam go w miejsce greckich plaż. No i polecam moją książkę o Toruniu - po jej lekturze i spacerze przez toruńską Starówkę, będziecie rozumieli dlaczego jest ona lepsze niż greckie plaże. Wypoczywajcie zdrowo :)
Aha, a książka ma w środku obrazki i można ją kupić także u mnie :)
Teoria porównań
Badania w psychologii społecznej pokazują, że ludzie zwykle o własnych zachowaniach, postawach, emocjach i zdolnościach wnioskują na podstawie porównania siebie z innymi
ludźmi. W ten sposób potrafią zniszczyć u siebie motywację do działania, optymizm, dobre mniemanie o sobie. Dlaczego? Ponieważ jeśli przyjmują błędne strategie, zawsze będą potrafili na horyzoncie dostrzec kogoś znacznie lepszego, ładniejszego, mądrzejszego, bardziej pracowitego.
Od czego zależy dobór strategii porównywania społecznego i kiedy ludzie dokonują porównań? Generalnie wtedy, gdy brakuje obiektywnych norm oceny siebie oraz gdy w określonej dziedzinie brak poczucia pewności co do własnych sądów. Wtedy w automatycznym działaniu ludzie porównują się z kimś z najbliższego otoczenia. Dopiero później i to nie zawsze (niestety) przychodzi refleksja, czy akurat takie porównanie było adekwatne.
Porównanie może być ponadto "w górę" albo "w dół". Ludzie dokonują porównania "w górę" (czyli z osobami w ich mniemaniu lepszymi), aby marzyć, aby dowiedzieć się na
czym polega wybitność. Natomiast strategię "w dół" stosują, by chronić ego oraz podnosić samoocenę. Mamy jeszcze ludzi chorych, którzy porównują siebie z jeszcze bardziej chorymi. Ale to już inna historia.
Motywacja i Wymówki
- Zrobiłbym to, gdyby mi się chciało
- Zrobię to, ale jutro
- Zrobiłbym to, gdyby nie oni
- Zrobię to, ale nie teraz
- Zrobiłbym to, gdybym dostał to, co on
- Zrobię to, gdy przyjdzie odpowiedni czas
- Zrobiłbym to, gdybym miał tak, jak ma on
- Gdybym chciał, zrobiłbym to bez trudu, ale nie muszę nikomu nic udowadniać
- Gdybym był trochę młodszy, na pewno zrobiłbym to
-
- Ups, to już koniec życia? Tak szybko? A tyle chciałem zrobić...
- Zrobię to, ale jutro
- Zrobiłbym to, gdyby nie oni
- Zrobię to, ale nie teraz
- Zrobiłbym to, gdybym dostał to, co on
- Zrobię to, gdy przyjdzie odpowiedni czas
- Zrobiłbym to, gdybym miał tak, jak ma on
- Gdybym chciał, zrobiłbym to bez trudu, ale nie muszę nikomu nic udowadniać
- Gdybym był trochę młodszy, na pewno zrobiłbym to
-
- Ups, to już koniec życia? Tak szybko? A tyle chciałem zrobić...
O przebaczaniu
Przebaczanie to rezygnowanie z pretensji i urazy do kogoś, ale też pretensji do bliżej nieokreślonego świata. Także pretensji do siebie. Brak przebaczania rodzi złość, a ta zabiera energię. By ją mieć dla innych, dobrych spraw warto przebaczać.
O czym warto pamiętać, przygotowując się do tego daru?- przebaczanie jest darem dla siebie, nie dla tej osoby, której przebaczasz. Nie ona tego potrzebuje, lecz TY: po to, żeby zrzucić z siebie niepotrzebny ciężar.
- przebaczanie nie jest obowiązkiem - to jest Twój wybór
- do przebaczania trzeba być gotowy. Kluczowy jest tutaj czas.
Czy już potrafisz pozwolić odejść przeszłości?
Czy czerpiesz przyjemność z uczucia urazy?
Czy ta uraza pozwala Tobie nie żyć w monotonii i tylko dzięki temu w życiu "coś się dzieje"?
Czy żyjesz urazą, bo pozwala ona Tobie zrzucić na kogoś winę za Twoje niepowodzenia, za Twoje życie?
- przebaczanie to nie zapominanie. Zapominanie Ciebie zubaża, przebaczanie wzbogaca.
Jeśli potrzebujesz więcej, zachęcam do lektury Życie ze złością R. Potter-Efrona.
Autotrening sukcesu
Nic dodać, nic ująć...
Złość w nadmiarze i gniew także działa na efektywny rozwój i sukces zawodowy i osobisty.
1000 wizyt - dziękuję!
Jestem tu od 3 tygodniu. No i chętnie zostanę, skoro 1000 razy chciało się Wam otwierać mój blog. Nawet jeśli statystyki kłamią i jest Was 100 albo 10, to też bardzo dla mnie motywujące :)
DziękujęTK
Uśmiech
Sprzedawcy wszelkiej maści (handlowcy, politycy,
konsultanci) często wierzą, że tylko dobra socjotechnika, trick są skuteczne.
Powtarzalność takich metod wpływu społecznego spowodowała, że wielu z nich poświęca
dziesiątki godzin szkoleniowych, by do perfekcji opanować technikę niskiej
piłki, technikę oferty końcowej i płynnie operować tzw. językiem korzyści. Wszystko
świetnie, lecz im dłużej się temu przyglądam i uczestniczę w tym, tym częściej
nachodzi mnie myśl, że gubimy zwyczajną prostą i naturalną uprzejmość i
szacunek do samostanowienia innej osoby. Zamiast główkować, którą to techniką rzucimy w człowieka
w danej okoliczności, może czasami nie róbmy nic – poczekajmy z otwartością na
niego. Nie zadziała? Dzisiaj zapragnąłem pójść do lekarza specjalisty, ale nie
byłem wyposażony w niezbędne skierowanie. Uprzejma prośba i uśmiech wystarczyły,
bo uśmiechałem się do człowieka za szybą, a nie przedstawiciela systemu. Może
miałem szczęście, a może nie. Warto to sprawdzić ponownie. Jutro...
Konkurs
Spośród osób, które nadeślą inspirujące motto na szczęśliwe życie, wylosujemy 3 zaproszenia na dwie bezpłatne godzinne sesje coachingowe (spotkania w Toruniu).
Swoje pomysły ślijcie na adres: szkolenia@betterme.pl albo piszcie je w komentarzach na blogu. Zajrzyjcie też na facebookową stronę betterMe
Powodzenia w szukaniu inspiracji!
Etykiety:
betterMe,
coaching,
inteligencja emocjonalna,
Kruszewski,
life coaching,
poradnictwo,
psychologia,
rozwój osobisty,
samoocena,
wizerunek
Lokalizacja:
Toruń, Polska
Zdrowa semantyka - zdrowy ja
Nie wychodzi nam w życiu, bo na przeszkodzie stoją inni ludzie, przeciwności losu, geny, brzydka pogoda i Bóg wie, jakie tam jeszcze zło tego świata. Nie zdajemy sobie jednak sprawy, ile kłód pod nogi rzucamy sami sobie, myśląc i mówiąc językiem, który jest niezdrowy. Przyjrzyjmy się własnej semantyce i zacznijmy mówić "zdrowo". Zmianę zauważymy bardzo szybko.
Chcę czy muszę?
Muszę czy wybieram?
Chciałbym czy chcę?
Mógłbym czy chcę?
Poniżej karta zmiany mojego przyjaciela - alkoholika. Długo nie mógł zrozumieć, po której stronie "czy" jest.
Poniżej karta zmiany mojego przyjaciela - alkoholika. Długo nie mógł zrozumieć, po której stronie "czy" jest.
Subskrybuj:
Posty (Atom)























