Trudno mi zliczyć, ile treningów interpersonalnych przez te lata poprowadziłem. Tysiące godzin pracy, niby takiej samej, a jednak wciąż nowej. Dzięki Wam wciąż się rozwijam. Ciągle uczę się Was i od Was.
Rozwijanie siebie to proces, który daje radość, chociaż niejednokrotnie wydaje się trudny. Ten blog ma nieco pomóc w znoszeniu wspomnianego trudu. Od kilkunastu lat pracuję jako terapeuta i doradca. Mówiłem i słuchałem. Może czas, żeby również pisać.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coaching. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coaching. Pokaż wszystkie posty
Jak podjąć dobrą decyzję?
Decyzje podejmujemy na podstawie kombinacji posiadanych informacji i
emocji, jakie w nas pojawiają się. Aby zapanować nad tym, nie zawsze kontrolowanym zestawem, Peter Shaw proponuje brać pod uwagę cztery podstawowe czynniki. Ich uwzględnianie powinno następować niezależnie od obszaru podejmowanej decyzji. Określiłbym je jako 4C. Są to:
- przejrzystość, clarity.
Jest to obiektywizm postrzegania zagadnienia, kontekst i konsekwencje.
- przeświadczenie, conviction.
Są to kombinacja intuicji, własnych systemów wartości i poglądów.
- zdecydowanie, courage
Na nią składa się umiejętność działania na podstawie wewnętrznego przekonania o słuszności podejmowanych
działań.
- komunikacja, communication.
Tutaj znaczenie mają niedoceniane umiejętności: słuchania,
zaangażowania w sprawę i przekonywania do swoich racji.
Kluczowe w decydowaniu jest równoważenie
przejrzystości i przeświadczenia. Jak skutecznie i mądrze równoważyć często sprzeczne z sobą "serce i rozum"? Zastanów się nad następującymi aspektami podejmowanej przez Ciebie decyzji:
- w jakim stopniu Twój osąd jest oparty na faktach, a w jakim na
intuicji?- czy jakieś istotne fakty mogą zakłócić Twoją intuicyjną analizę sytuacji?
- dokąd zaprowadzi Ciebie działanie intuicyjne? Czy rzeczywiście chcesz tam udać się?
- czego nauczyłeś się, równoważąc przejrzystość i przeświadczenie?
- w czym różni się ocena problemu Twoja i bliskich Ci osób, czyli takich którym ufasz?
Jaką podjąć decyzję? Na wieś, czy do miasta?
Konkurs
Spośród osób, które nadeślą inspirujące motto na szczęśliwe życie, wylosujemy 3 zaproszenia na dwie bezpłatne godzinne sesje coachingowe (spotkania w Toruniu).
Swoje pomysły ślijcie na adres: szkolenia@betterme.pl albo piszcie je w komentarzach na blogu. Zajrzyjcie też na facebookową stronę betterMe
Powodzenia w szukaniu inspiracji!
Etykiety:
betterMe,
coaching,
inteligencja emocjonalna,
Kruszewski,
life coaching,
poradnictwo,
psychologia,
rozwój osobisty,
samoocena,
wizerunek
Lokalizacja:
Toruń, Polska
Ludzkie przyzwyczajenia
Roger G. Bannister był pierwszym człowiekiem, który pokonał dystans 1 mili w czasie poniżej 4 minut. Był już wtedy lekkoatletą o ugruntowanej pozycji z wieloma sukcesami sportowymi na koncie. Aby pokonać tę nieosiągalną dla człowieka barierę musiał poświęcić coś szczególnego, bo ciężki trening fizyczny nie wystarczał. Tym czymś było przyzwyczajenie. Bannister uznał, że jedynym rozwiązaniem jest zmiana stylu biegania. Spróbujcie, ot tak, po kilkudziesięciu latach chodzenia zmienić sposób układania stopy na podłożu... Bannister przebudował swoje zachowanie oraz fizjologiczne przyzwyczajenia i cel osiągnął. Od tej pory jednak bariera 1 mili w czasie poniżej 4 minut była pokonywana przez innych zawodników wielokrotnie, przy czym oni nie zmieniali już stylu biegania – wystarczyło im przekonanie (albo wiara – jeśli wolicie), że da się to zrobić, skoro inni zdołali.
O przyjacielu
Każdy ma przyjaciela. Nie każdy o tym wie. Niektórzy gromadzą ludzi wokół siebie, licząc, że mając ich dziesiątki lub setki znajdą tam tych, którzy będą im bliscy, wesprą w potrzebie, podniosą na duchu, spędzą miło czas, podarują coś miłego. Inni mają kilku bliskich ludzi – stałych przez lata. Trzymają się ich mocno, bo wiedzą, że innych znaleźć już nie czas. Niewielu jednak ma poczucie pełnego bezpieczeństwa i wie, że na bliskich zawsze, bezwzględnie może liczyć. Tymczasem każdy ma przynajmniej jedną osobą, którą może kochać i zrobić dla niej wszystko, bez obawy, że go opuści, nie zrozumie, oszuka. Jedyne co musi, to zaufać. Komu najłatwiej zaufać? W kogo najlepiej uwierzyć?
O odrzuceniu
Czasami wydaje nam się, że świat bez nas poszedł w inną, nieznaną stronę. Stoimy na rozstaju dróg i mamy żal, że zostaliśmy opuszczeni – pozostawieni na chaotyczne trwanie z dnia na dzień. Takie, w którym przyszłość jest niejasna, ponura i nieznośna.
Żal ma wiele twarzy, lecz te najbardziej wyraziste, to rozczarowanie innymi ludźmi oraz opłakiwanie własnego beznadziejnego losu. Jednak tragikomiczne jest to, że ludzie opuszczają nas jeden raz, a my siebie każdego kolejnego ranka, gdy wstajemy z myślą, że jest źle.
Wierzę, że to nie ludzie nas odrzucają, lecz opuszczamy samych siebie. Nie dajemy sobie prawa do akceptacji siebie takiego, jakim jesteśmy właśnie dzisiaj. Akceptujemy siebie tylko takiego, jaki był wczoraj przy blasku innej osoby. Gdybyśmy wejrzeli w głąb siebie uważniej, to spostrzeglibyśmy, że ten blask zawsze był w nas. I jest w nas nadal. Po prostu postawiliśmy obok nas wielką szafę i w niej szukamy słońca. Tymczasem ono jest tuż za jej otwartymi drzwiami.
O denerwowaniu "się"
Epiktet powiadał „Nie denerwują nas rzeczy lub zdarzenia, ale nasze spojrzenie na nie.” Zatem denerwuję się z powodu głupiego szefa? Nie, ponieważ w istocie denerwuję się z powodu siebie, bo akurat tak zachciało mi się patrzeć na tego człowieka. To tak jak z nogą od stołu, gdy nieopatrznie kopnę w nią bosą stopą. "Ałaaa! Głupi stół!". Czy stół ma jakąkolwiek moc sprawczą?
Przyczyna naszego zdenerwowania tkwi wyłącznie w nas, nigdy na zewnątrz. Czyli my sami możemy swoje zdenerwowanie wzbudzić lub ugasić.
Etykiety:
betterMe,
coaching,
emocje,
inteligencja emocjonalna,
personal branding,
poradnictwo,
psychologia,
psychologia; betterme,
rozwój osobisty,
samoocena,
wizerunek,
złość
Lokalizacja:
Lyon, Francja
Jak Ciebie widzą? Jak Ty siebie widzisz?
Marion Sehr zabrała mnie kiedyś na wycieczkę po jednej z najpiękniejszych rezydencji Frankonii. Wyobraź sobie, że jesteś tam z nami, a wspomniana rezydencja to TY. Pewnie nasze jej wyobrażenie jest różne, ale czyje jest prawdziwsze? Najpierw wejdźmy do kuchni – w niej znajdziesz energię dla siebie. Co daje Tobie energię? Czy jest ona dla Ciebie zdrowa?
Jeśli masz ją już przy sobie, chodźmy do sali balowej – tu znajdziesz siebie takiego, jakiego widzą ludzie, gdy chcesz, żeby widzieli. Wyobraź sobie, że tańczysz – jak to robisz? A gdy już jesteś sam w sypialni, tam nadal tak samo tańczysz? A w łazience? Śpiewasz w niej? Tak samo, jak przy innych? Chyba nie, prawda?
Kiedy ostatnio byłeś na strychu? Tam trzymasz to z siebie, czego nie pokazujesz innym w sali balowej, ani nawet samemu sobie w łazience i sypialni. Sądzisz, że na strychu znajdziesz klucz? Może te emocje ze strychu warto odkurzyć i włożyć na siebie? Strych to też TY. Tak samo, jak sala balowa i wszystkie inne pomieszczenia rezydencji.
Etykiety:
coaching,
emocje,
inteligencja emocjonalna,
Kruszewski,
poradnictwo,
psychologia; betterme,
rozwój osobisty
Lokalizacja:
Barcelona, Prowincja Barcelona, Hiszpania
Subskrybuj:
Posty (Atom)





